ictrain-pkp blog

Twój nowy blog

Jak powiew wiosennego wiatru jesienią…

Edukacja trwa, mam nadzieję, że już jestem coraz bliżej.

Właśnie piszę sprawozdanie z grantu, w grudniu dwie konferencje, jeszcze 1-2 artykuły, i trzeba zbierać wszystko i się bronić.

Nie można w nieskończoność nad tym pracować.

I stało się. 8 maja 2016 roku wziąłem ślub.
Czas rozpocząć nowy etap w życiu. Już nie w pojedynkę, a we dwoje.
W wielu sytuacja trudniej, a w wielu łatwiej.
Zobaczymy jak to będzie. Trzeba się modlić i mieć nadzieję, że wszystko się ułoży i będzie na właściwym miejscu.13211153_1102169693175071_733818511_o

Tak szybko przeleciało. Jeszcze tak niedawno były 25-urodziny,  w sumie równie niedawno 18-te, a to już 30-ste… Jestem przerażony tym, jak szybko płynie życie… Niewiele zdążyłem zrobić przez te 30 lat. Tak naprawdę przez najpiękniejszy czas życia, który już minął. Nie spodziewałem się, że aż tak szybko minie młodość, ale z drugiej strony tyle razy o tym czytałem, wspomnienia ludzi, którzy twierdzili, że młodość nie trwa dłużej niż mgnienie oka. Zgadzam się z tym w pełni. Trwa krócej.

Dziękuję wszystkim, którzy pamiętali o mnie w tym dniu i przesłali mi życzenia – oby się spełniły. Pomimo braku konta na facebooku, kilka osób pamiętało o mnie, co było bardzo miłe. Bardzo, bardzo dziękuję i również życzę wszystkiego dobrego.

Wszystkiego co dobre, w Nowym Roku 2016. Spełnienia marzeń, żeby ten rozpoczynający się rok był przynajmniej nie gorszy, a najlepiej lepszy od mijającego! Pozdrawiam wszystkich, którzy tutaj czasami zaglądają.

Tak sobie myślałem dzisiaj, ciekawe, czy ktoś zagląda jeszcze na mój blog… Jeżeli tak, to bardzo proszę dać znać.
Serdecznie pozdrowienia.

Wczoraj skończyły się drugie studia…Obrona i koniec. Tak przeleciało szybko. Ale już chciałem, żeby się skończyły, bo one bardzo mnie ograniczały czasowo, żeby znależć jakąs porządną pracę, czy coś w tym stylu.
Teraz czas bardzo intensywnie szukać i wierzyć, że się uda :)

Kiedyś jakoś człowiek przelewał tutaj swoje myśli…A teraz jakoś zapomniał….Już tutaj nie zagląda.

Nie poznałem własnego bloga…Tak się tutaj pozmieniało…I tak dobrze, że nie jak grono…którego po prostu nie ma i wszystko co tam było zwyczajnie przepadło…

Jak mnie dawno tutaj nie było..
Już praktycznie zapomniałem o istnieniu tego miejsca. Ciekawe, czy w ogóle bym sobie przypomniał, gdyby nie jedna dobra Duszyczka :))
Wszedłem tutaj wczoraj, a ostatnia notatka jest o końcu świata. Akurat właśnie wczoraj skończyłem czytać książkę, w której ludzie też wyznaczali sobie konkretne daty. Kiedy już data była bliska, to zaprzestali pracować, na opał zamiast drewna z lasu, czy ściółki, to odrywali elementy własnego domu, mebli, nie zbierali plonów z pól, bo po co, skoro będzie i tak koniec świata. Gdy nadszedł wyznaczony dzień i nie stało się nic, potem kolejny, i kolejny…Już wiedzieli, że pewnie nic się nie stanie, jednak zostali bez domów, bez jedzenia i całą zimę głodowali, bardzo dużo chorowało, część pomarło(czyli miało swój własny koniec).
Dlatego, naprawdę nie można wyznaczać sobie konkretnych dat, bo to jest wręcz bluźnierstwo, jednak żyć ze świadomością, żę koniec nastąpi, jeśli nawet nie dożyjemy do końca całego świata, to z prawdopodobieństwem równym 1 dożyjemy własnego końca. I to jest jedyne zdarzenie w naszym życiu, które spotka nas na pewno.
Nadszedł kolejny rok, już 2012. Rok, o który bardzo dużo od kilku lat się mówi. Już abstrahując od końców świata. Maj/czerwiec 2012 w mediach jest datą graniczną. „Wszystko się robi do Euro 2012″. Każda inwestycja, każda czynność, było tylko zawsze pytanie, czy zdąży się do 2012. Jakby te Igrzyska, to była jakaś zmiana światów, wymiarów, czy jeszcze czegoś innego. Czy to jest coś tak naprawdę istotnego ? Zwykłe Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej ? Chyba nie. Myślę, że jest mnóstwo rzeczy bardzo ważnych. I nie można się oszukiwać, że te wszystkie inwestycje to tylko na Euro, to ma służyć potem długie lata wszystkim mieszkańcom Polski.
Chciałbym złożyć wszystkim życzenia( ciekawe, czy oprócz Oli, jeszcze ktoś tu zagląda…,ale bardzo się cieszę, że Ola jest wierna blogowi – dziękuję :) ) :
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku 2012. Żebyście nie dali się zwariować, i żyli tak jak Wy pragnieniecie, a nie jak pragną inni, szczególnie Ci medialni. Żebyście mieli wiele wspaniałych, ciepłych chwil, jak najmniej tych przykrych, trudnych, niepewnych. I przede wszystkim miłości, i towarzystwa prawdziwych przyjaciół, którzy nie chcą jakiś korzyści materialnych, czy innych od nas, tylko po prostu naszej przyjaźni. Wszystkiego Najlepszego!

Zagłada.

1 komentarz

Świat idzie ku zagładzie. Z każdym dniem przekonuje się, że jest coraz bliżej końca świata. Być może tego 21 grudnia 2012 będzie już koniec, chociaż wątpie, żeby akurat dokładnie tego dnia, bo raczej tego nikt nie jest w stanie przewidzieć ale już niedługo będzie.
Wszyscy i wszystko na to wskazuje. Panuje już ogólne wyniszczenie. Większość to są jedynie wydmuszki.
Jak ja dawno tutaj nic nie pisałem. Jednak nie jest tak, że nic się nowego nie dzieje, po prostu z wiekiem trudniej mi jest ubierać to wszystko w słowa. Poza tym, to co myślę, czuję zmienia się szybciej niż potrafię pisać, dlatego trudno uchwycić dany moment, gdyż za chwilę jest to już nieaktualne.


  • RSS