ictrain-pkp blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 1.2005

…kończy się pierwszy miesiąc roku 2005…hm….co się w nim wydarzyło? pewnie nic…z resztą w moim zyciu się niewiele dzieje…niby się dzieje,ale to same niemiłe rzeczy…szpitale, choroby, pogrzeby…i takie jakies…zawody…niepowodzenia….wiem…nie powinno się narzekać,ale czasami to mam taką ochotę ponarzekać:)…nie mam moze już takie załamki jak to bywało kiedyś,ale jakis tam szczęśliwy nie jestem;/…fakt,ze juz przywykłem do samotności, wręcz ją polubiłem i już bym nie chciał tego zmieniać, ani się z nikim wiązać, bo mi jest tak naprawde dobrze….samotność też może być piękna,ale potrzebowałem prawie dwóch lat,żeby się o tym przekonać i żeby ją naprawdę polubić…:)
Pozdrawiam, Was wszystkich dziękuję za komentarze, ja nigdy nie mierzyłem nadgarska sobie,ale musze to zrobić i napisze jak zmierze ile ja mam, heh:)

….i tak mijają dni, miesiące ect…;d
i jakoś leci…hm…z tymi zdjęciami to by było jak TVShop;)…ale w sumie może, może, dlaczego nie;)…
U mnie to tak po staremu bardziej…jakieś sie powolutku ciągnie… ani dobrze ani źle, ani źle, ani dobrze;)…

………Pozdrawiam…

..dopisek:
tak lepiej tak nijako niż źle:)… mialem okresy w zyciu, ze bylo mi naprawde źle…nom bo naprawde dobrze. to chyba nie mialem,a moze to co dobre to sie zapomina i tylko zle się pamięta, coś w tym jest….
…heh, nie notuje co jem, ale moge zacząc, z tym,ze teraz sie nie odchudzam juz…tylko zdrowo odrzywiam;d…niskokaloryczne, a wysokowitaminowe itp… no i jak najmniej tluszczów zwięrzęcych i niezdrowiego cholesterolu…

…Osiągnąłem swój cel,czyli 68kg, nawet pół kilo mniej, dlatego od dzisiaj zaczynam dietę mającą na celu utrzymanie dotychczasowej wagi, a nie jej spadek…i bede robił wszystko, aby była jak najbardziej urozmaicona i jak najbardziej zdrowa…błonnik pokarmowy w duzych ilościach, a jak najmniej niezdrowego tłuszczu więcej ruchu i wiecęj uśmiechu na twarzy, bo juz mi sie bycie smutnym, przez te 3 miesiące znudziło, heh;d…

Pozdrawiem wszystkim i dziękuję dwom osobom,ktore mnie wspierały w tej diecie…i mnie nie opuściły…nawet w tych gorszych momentach…choć jedna z Was to ciągle mi zarzucała,ze to ja o niej zapomniałem…

4 komentarzy

…kolejne przemyślenia:

w ćwierć-chwilnym blasku światła
w chwili mgnienia nicości niczyjej
we wszystkim czego nie ma dla mnie
___________________________Ty jesteś….

jestem pół-chwilnym blaskiem światła
jestem podwójną chwilą mgnienia nicości
jestem wszystkim niczym co jest…
jestem lecz dla Ciebie mnie nie ma….

___________________–18-01-2004

*****

uśmiech – smutkiem sie smieje…
płacz – smutku radości łzy…
lęk – strach przed szczęściem…
radość – rozpaczą się cieszy…

***********************************

____________________15/16-01-2005

…tak jakoś dziwnie, ta pogoda, niezimowa, nieletnia, niewiosenna, niejesienna…jakas taka najbardziej „Przedwiosna”, a mi się nie chce tego czytać:P…nawet nie wiem…ciekawe czy nudne….ogólnie jeszcze ta „Studniówka” na którą nie mam najmniejszej ochoty…a polonez, ktorego nienawidze…ech…to mi się porobiło….

…ale za to kolejny cel osiągnięty…aktualna waga to 70,0kg…heh…z tego to ja jestem zadowolony…ale chyba tylko z tego, bo nie mam jakos ostatnio powodów do radości….

Pozdrawiam:)

…..***……

1 komentarz

…nie lubię swojej poezji publicznie wystawiać, bo nie jest tego warta…ale tak sobie pomyślałem…ze zamieszcze moje noworoczne myśli…:

***

_______W moich snach….
miliony ust, miliony dłoni…
________________dotykają Ciebie…
…tylko jedne usta są smutne…
…tylko jedne dłonie są puste…
________________nie mają Ciebie…
nawet marzeń, nawet złudzeń…
________________o Tobie…
___________________________…tylko…
…strach, lęk, obłęd…
…że będzie tak zawsze…
_______________smutek, żal…
że jest tak…
___________________…i będzie!…!

…..zawsze?….

3-sty-2005

….tak skończyły się ferie….skończyło się tzw „świętowanie”…skończyło się leniuchowanie….ech…wszystko co dobre na razie przynajmniej odeszło już prawie w niepamięć…ale cóż mam nadzieje, że wróci po maturze…;)…czy to zdanej czy nie…ogólnie wszystko dobrze….tylko tak szkoła jak mi się nie chce tam chodzić mam tego dość naprawde dość…gdyby nie ona to mogłoby być naprawde fajnie…ale cóż takie życie…

co do diety to 71,5kg, a więc coraz lepiej:)…


  • RSS