ictrain-pkp blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 8.2007

Byłem w Niemczech…krótko bo w sumie to tylko jedną noc,ale byłem…Odwiedziłem ciocię(Chrzestna – córka taty siostry)zwiedziłem troszkę Kolonię i Frankfurt:) no i co najważniejsze przejechałem się ICE, który jechał 330km/h:) Coś wspaniałego, po prostu zupełnie nowe wrażenia z podrózy…Wgniata w fotel, aż uszy zatyka, a obraz za oknem zmienia się w niesamowitym tempie…
Chciałbym jeszcze kiedyś się przejechać takim pociągiem, jak dla mnie poezja. Wizyta u cioci też była miła, bo widziałem,ze szczerze się cieszyła z naszych odwiedzin,dlatego ja też się cieszyłem,że mogłem odwiedzić :)

Dzisiaj tak sobie z Olą rozmawiałem na GG i tak sobie podsumowaliśmy swoje spotkanie i wyszło:
Konin 2004-07-01
Konin 2004-08-23
Konin 2004-09-05
Konin 2004-11-20
Konin 2005-08-17
Konin 2006-02-17
Warszawa 2006-08-28
Konin 2006-11-15
Warszawa 2007-02-05
Konin 2007-04-30
Warszawa 2007-07-06
Kołobrzeg 2007 08 od 1 do 7
Konin 2007-09-07

Kołobrzeg

1 komentarz

Wróciłem już z ponownego wyjazdu do nadmorskiego miasta – Kolberg.
Fajny wyjazd, bo się z ludzmi było, nie trzeba było siedziec samemu wieczorem:) To nawet ogladanie TV(czego normalnie nie lubie) w miłym towarzystwie moze być miłe. Mogłem się pierwszy raz w te wakacje wykąpać z kimś w morzu, jak do tej pory niestety robiłem zawsze to sam…Wycieczka jednodniowa do Szczecina w 5 osób:) Również bardzo przyjemne:)
To było dla mnie bardzo wyjątkowe, ja zawsze jeżdziłem na wakacje albo z rodziną albo z jednym znajomym, i sami mieszkaliśy a teraz mieszkałem az z 5 osobami, z czego 2 znałem, a 2 nie:) i to jeszcze w mieszkaniu, nigdy jeszcze nie byłem na wakacjach,żeby wynajmować mieszkanie…W sumie świetna sprawa, bo ma się kuchnie dla siebie i nikt nie zagląda itp…Jest się bardziej niezależnym…może jedyna wada, to jest towarzystwo jakie jest na blokowiskach i siedzą całe dnie i noce i piją i hałasują,ale idzie się przyzwyczaić w końcu od urodzenia mieszkam w bloku.
Smutno było odjeżdząc, najsmutniej to było w Poznaniu, kiedy to część osób już pojechało innym pociągiem, wtedy mi było naprawde smutno….gdybym był tam sam to pewnie bym się rozpłakał,ale na szczęści zostało nas dwóch:) Potem jazda ostatnim pociągiem, już była inna bo tylko we dwójkę…Chciałbym jeszcze kiedyś tak pojechać z kilkoma osobami na wakacje. tylko z takimi co nie imprezują nonstop, tylko własnie z takimi co można pogadać…itp..Mam nadzieję,że nie był to ostatni raz…Pozdrawiam wszystkich którzy byli ze mną na tym wyjeżdzie i dziękuję za wspólny czas.


  • RSS