ictrain-pkp blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 12.2009

:)

1 komentarz

Jak co roku, pod koniec grudnia…przychodzi czas, żeby zacząć podsumowanie.  Jeszcze zostało kilka dni starego roku, przez te kilka dnia może się tyle jeszcze wydarzyć, że ogólna ocena roku zmieni się diametralnie…A może już nie będę mógł jej dokonać bo mnie nie będzie…
Jednak jak mogę podsumować te minione 36x dni roku 2009. Hmm… Były lepsze niż analogiczne dni roku 2008 ? Zapewne – lepsze. Nie mogę powiedzieć, że coś naprawdę złego, okropnego itd, stało się w przeciągu tych dni. Nie było żadnych tragedii. A czy były chwile piękne warte pamiętania ? Zapewne tak. Z ostatniego miesiąca – wyjazd do Szwecji, podniesienie prędkości na Warszawa – Legionowo i Modlin – Nasielsk póki co na 120… Wcześniej…kilka wyjść do teatru..uwielbiam teatr, jednak na tyle rzadko chodzę, że pamiętam dokładnie każde wyjście – ten rok „Upiór w Operze” x 2 (raz z Jackiem, raz z rodzicami) – świetna muzyka, „Metro” z Olą i jej Ziomkami, „Michał Bajor spiewa piosenki Kofty i Bajora” z tatą. Tak to był teatr..
Teraz może jakieś wyjazdy? Egipt w lutym…zawsze marzyłem, żeby pozwiedzać Egipt, przejechać się koleją nad Nilem…- marzenie, które spełniło(to było to jedno z moich marzen, które się spełniło. W 2009 póki co jedyne). Wyjazd do Pragi,,, jakoś też utkwił w mej pamięci. I jeszcze Ukraina – to również było warte pamiętania…
Poznane osoby ? Szczególnie dwie poznania miały wpływ na moje życie w tym roku, i pewnie będą pamiętane…A jedno to było poznanie osoby, którą niby to już znałem wcześniej. Jednak udało mi się przełamać ogólnopanującą niechęć do Niej…, którą niektóre osoby nie wiadomo dlaczego tworzą.. może zazdrość, może głupota ? może jeszcze coś innnego… Jednak udało się. Przełamałem się, i wiem, że było warto, i ta osoba, nie zasługuje na wieczne potępienie, na unikanie Jej, traktowanie Jej jak powietrza. Czasami nawet nie wiemy ile cierpienia możemy komuś zadać takim traktowaniem…”ktoś coś powie, inny w to uwierzą, i już wszyscy kogoś nie lubią, a sami nie wiedzą właściwie za co”. A druga osoba? Hmm… może lepiej przemilczeć czasami… najdziwniejsze poznanie w moim życiu.
jakieś specjalne zmiany w życiu ? Nie, chyba raczej nie. Ten rok nie różnił się drastycznie od pozostałych. Może poza tym, że był spokojniejszy, a ja stałem się jeszcze bardziej leniwy do rzeczy „studenckich”. Tak niestety…
A ile w tym roku było niedoszłych spotkań…spotkań osób, których już często wiele miesięcy, a nawet lat nie widziałem… czy to ja jestem pechowy jakiś, że ludziom zwykle coś wypada kiedy się mieli ze mną spotkać, czy po prostu ludzie się rozmyślają, i już po prostu szukają wymówek? Tego, nie wiem.
Ogólnie jest dobrze, porównując ubiegłe lata, mogę powiedzieć, że ten był bardzo dobry, co prawda daleki do tego co mógłbym sobie wymarzyć…ale marzenia to marzenia, a rzeczywistość zwykle pragnie być odmienna od marzeń.

Zimowo.

Brak komentarzy

To się zima zrobiła…Jeszcze śnieg, jestem w stanie przetrawić, ale te mrozy:P Brrrr :P Zimno, i nieprzyjemnie ;) Ale cóż, trzeba się uśmiechać nawet do mrozy :) A może sobie pójdzie, jak zobaczy, ze sobie nic z niego nie robimy.
Dawno mnie tu nie było.. A było się i w Szwecji w między czasie, i w Nasielsku, i być może jeszcze gdzieś.
Teraz planuje przyszłoroczne wyjazdy, bo w tym roku na nic dłuzszego już nie liczę, poza w takie zimno, to co za jeźdzenie…chyba,że do ciepłych krajów, ale to nie ma chetnego, co by ze mną się wybrał :P
Pozdrawiam, wszystkich gorąco :) Już za kilka dni Święta… Święta są fajne, ale ta cala otoczka wnerwiająca, jednak trzeba ją znosić ;] Ogólnie idea Świąt jest dobra.


  • RSS